czyli wyniki prowadzonego przez Bardzo Ważny Instytut Ogólnopolskiego Badania
pt.: "Wpływ istnienia marketów budowlanych na wzrost kreatywności w grupach wiekowych 8-21 i 22-52 lata, z podziałem na powiaty".
Że kręcę? Nie ma takich badań? Poważnie? A powinny być! Wyniki byłyby, podejrzewam,
co najmniej interesujące:)
Przyznawałam się już, że darzę wielką sympatią wszelkiego rodzaju sklepy budowlano
-remontowe? Jeśli nie, to piszę niniejszym - uwielbiam je! Stanowią dla mnie niewyczerpane źródło dziwacznych przedmiotów i narzędzi, które z upodobaniem wykorzystuję niezgodnie
z ich podstawowym przeznaczeniem. "Czy tamten czerwony wężyk jest rozciągliwy? Potrzebny mi taki sam, tylko o średnicy 2 mm, raczej rozciągliwy i mocno elastyczny", zagaduję Pana Nad Wyraz Kompetentnego Doradcę Klienta. "Jako osłonkę do przewodów elektrycznych?", domyśla się Pan. "Nie, nie, będę nim oplatać doniczki..." "!?".
Sami rozumiecie, że staram się dwa razy nie trafiać na tego samego sprzedawcę..
Z wielką przyjemnością zwiedzam także blogi różnych trashionistek, np: wspomnianą już
przeze mnie Antywieszakową albo Ericę Domesek, która w USA wyrosła na gwiazdę craftingu. Recykling, upcykling, naszyjniki z giętych plastikowych łyżeczek, albo z rury od odkurzacza
- niezmiennie zachwyca mnie kreatywne, dziecięco gotowe na wszystko, spojrzenie
na rzeczywistość. Naprawdę. Nic nie kręcę!:)