czwartek, 14 listopada 2013

W pierścieniu ognia, czyli porcja toreb i igrzysk


Przydałoby się trochę ognia w ten mroźny dzień, nie sądzą Państwo? Proszz bardzo:) 




Jeśli, z jakiegoś powodu, postanowilibyście zakopać się jesiennie w jaskini, nakryć liśćmi oraz grubym kocem i kategorycznie odmawiać udziału w pozajaskiniowym życiu, to upewnijcie się, że wysłaliście Krewnych do wód. Albo innego BadenBaden. W innym, bowiem, przypadku nie warto liczyć na leniwe popijanie herbaty w kokonie z koca. Jesienne wieczory sprzyjają "zachciewajkom z różnych stron płynącym". Taka, na przykład, młoda kobietka może mieć nawet specjalnie przygotowaną listę...

Nastolatka w domu to prawie 100% gwarancji kontaktu ze wszelkimi, aktualnie modnymi, wytworami popkultury. A jeśli, dziwnym trafem, sami jesteśmy wielbicielami różności wszelakich, sprawiających przyjemność człowiekowi - to znienacka zaczynają one nabierać kształtów w postaci przedmiotów, mniej lub bardziej, użytkowych. Takie must have i już!

niedziela, 10 listopada 2013

Minimalizm czyli NoName


Przez żołądek do serca, przez ciernie do gwiazd, przez biżuterię do edukacji. 
Przeszukiwanie pamięci, przeszukiwanie albumów o sztuce, przeglądanie Internetu.
Ach ten Kreatywny Kufer! Kończące się dziś wyzwanie okazało się być Wyzwaniem przez wielkie W;)


Biżuteria, szczególnie biżuteria autorska, to zmaterializowane emocje. To wyobrażenia, inspiracje, energia, myśli i plany zamknięte w relatywnie niewielkim kształcie. To fragment wewnętrznego świata, noszony na szyi czy nadgarstku. 

Jak to pogodzić z pozbawionym emocji i znaczeń "obiektem" - w rozumieniu minimalistów?
Jak zetrzeć ślad twórcy z powierzchni, na przykład, naszyjnika i jednocześnie nie uczynić go podobnym do "sieciówkowych", masowo produkowanych ozdób, wytwarzanych w azjatyckich fabrykach?



Naszyjnik "NoName".

poniedziałek, 4 listopada 2013

Baby, It's Cold Outside, czyli znajdźmy sobie coś do przytulenia


Zimno, proszę Państwa. Nie da się ukryć, że będzie coraz chłodniej.
Wielkimi krokami nadchodzi czas długich wieczorów, ciepłych koców, herbaty z malinowym sokiem i miękkich poduszek. Miłej muzyki do plumkania w tle, sympatycznych ludzi, z którymi warto zarywać noce. Ciast pachnących w całym domu, wcześniej śliwkami, teraz dynią i jabłkiem.
Z każdą chwilą przyjemniej jest wewnątrz niż poza domem. Szczególnie wieczorem.

W tak zwanym międzyczasie, w którym da się zmieścić zadziwiającą ilość zupełnie nieplanowanych działań, powstało kilka przytulnych poduszek. Do rzucenia na wielki stos i wpadnięcia w niego z wysoka. Albo do pojedynczego się wtulenia.


środa, 18 września 2013

Japonia, czyli jesienią marzę o wiośnie


Witam Państwa po, dość nieoczekiwanej, przerwie:) 
Statystyki bloga pokazują, że przez całe wakacje tu zaglądaliście! Zatem, dla wszystkich cierpliwych - TADAM! Nowa notka i nowa biżuteria.
A przy okazji - całkiem nowych rzeczy nazbierało się przez ten czas naprawdę dużo, czas włączyć dopalacze w postaci hurtowych ilości kawy i pokazać kilka z nich w ciągu najbliższych tygodni. 

Złota, polska jesień postanowiła nas przetrzymać w tym roku, puszczając przodem ulewne deszcze i wiatry charakterystyczne dla późnego listopada. Mam jednak nadzieję, że już niedługo doczekamy się słonecznie złotych, kanadyjskich klonów i ogniście czerwonych winobluszczy. Jeszcze poszuramy butami w parku, strasząc gawrony, dumnie kroczące alejkami. Ułożymy bukiety z płonących kolorami liści o fantazyjnych kształtach. A na razie... człapanie w kaloszach przez zalane deszczem ulice, niech nam umilają myśli o wiankach z jarzębiny:)

Japonia, będąca inspiracją w najnowszym wyzwaniu  Kreatywnego Kufra, radośnie wita wszystkie pory roku. Układa ikebany z sezonowych roślin i wyciąga z szaf, malowane w odpowiednie dla danego miesiąca motywy, kimona. Rozsuwa szeroko ściany herbacianych pawilonów, zapraszając do środka letnie słońce, albo ziemisty zapach późnej jesieni. Spokojnie, z uważnością charakterystyczną dla kogoś, kto naprawdę przygląda się światu.
   



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...