czwartek, 23 maja 2013

Berberys podlaski, czyli jedźmy wszyscy na wschód!

Dzień dobry się z Państwem;)
Kto z Was wiedział, że jakiś czas temu złapałam licznik komentarzy u Berberysa (10 000!) - ten z pewnością zazdrości. Kto do tej pory nie wiedział - niewątpliwie zacznie zazdrościć za chwilę. Przygotujcie się na spokojnie, najlepiej idźcie po jakieś kanapki, albo inne przegryzki, obiad sobie naszykujcie. Przydadzą się, zaręczam.

Cóż ja mogłam sobie zażyczyć od Berberysowej, która nie lubi liczb pierwszych, za to lubi inteligentne rozmowy, w chwilach wolnych ostrzy swój dowcip, mądrze wspiera ciekawe inicjatywy, a dumę z Podlasia ma na łopoczącym szykownie sztandarze? Oczywiście, że coś sławiącego uroki jej rodzinnej krainy. Padło na wiersz pochwalny i paczkę żywnościową ze specjałami Podlasia. Wiedziałam co wybrać!

Któregoś pięknego dnia, do moich drzwi zapukał kolanem Pan Kurier. Kolanem, ponieważ ręce miał zajęte sporych rozmiarów paczką, pod której ciężarem z lekka się uginał. Ja też się ugięłam i to bardziej niż z lekka.




Przypatrywanie się w osłupieniu skończyło się po dobrej chwili i zaczęło się otwieranie. Po pierwsze - pokazała się mapka regionu, z oznaczeniami poszczególnych powiatów. Po drugie - wnętrze zapachniało tak, że wszystkie domowe stworzenia duże i małe, przybiegły w podskokach, doznały nagłego przypływu sił witalnych, pasujących raczej do głodnego tygrysa i próbowały się przedrzeć przeze mnie, aby pierwsze dostać się do wnętrza.


A później już czysta zabawa. Wyławianie poszczególnych paczuszek, dopasowywanie ich do regionów, z których pochodzą, odczytywanie kolejnych zwrotek wiersza, układanie, odkładanie, przekładanie, pokładanie się ze śmiechu, drażnienie kotów kiełbasą i serem, próbowanie wszystkiego i "Dziecko, nie przed obiadem!".

Wielkąś mi uczyniła radość w domu moim, Berberysie drogi, tym prezentem Twoim!;)



Macie te swoje przegryzki? To zaczynamy. Od lewego górnego rogu:

1. ciastka maślane / Białystok
- szalenie dietetyczny deser, są tak obłędnie słodkie, że po 3-4 sztukach trzeba zrobić przerwę. Niestety, są tak obłędnie smaczne, że przerwa trwa zwykle tyle, ile zjedzenie tych wcześniejszych czterech sztuk. Albo pięciu, no może ostatecznie sześciu...

Wytrawne serce regionu
Cudne widoki z balonu
Czekoladowa finezja
Maślanych ciastek poezja
Białystok - jądro protonu

2. mrowisko czyli faworki oblane miodem i posypane makiem / gmina Giby
- kolejna dietetyczna pozycja na liście. Podobno się nie zsychają i dają się przechowywać tygodniami. Nie udało mi się tego sprawdzić, jakoś dziwnie szybko się zdematerializowały.

Polsko-żmudzka to zabawa
W leśne ostępy wyprawa
Miodu branie
Spanie w sianie
Przed słodkim mrowiskiem wrzawa

3. chleb smażony / gmina Sejny
- dobrze, że nie pijam piwa, bo jest do niego idealny. I sprawdza się znakomicie spożywany w dużych ilościach. Chleba i piwa. Pachnie świeżo wytopionym smalcem i chrupie zachęcająco.

Znów z Litwy baba swemu chłopu
Co zbiegł strudzon z omłotów
Piwo przynosi
Do stołu prosi
Chleb smażon nie bez polotu.

4. pieczone szczupaki marynowane / powiat augustowski
- o matko i córko, jakie to jest dobre... To ja może powstrzymam się przy tym punkcie od rozbudowywania opisu i pójdę jednak po coś własnego do przegryzienia;)

Augustowska baba nocą
A to z wędką, a to z procą
Łowi raki
Bądź szczupaki
Co się w zalewie złocą.

5. kartacze / okolice Białegostoku - Michałowo
- Młoda, która pyzy nie dotknie długim kijem, zaczęła od podskubywania z mojego talerza, a skończyła na przełożeniu porcji na swój i dokładnym wylizaniu widelca. Niech to będzie dla Was wystarczającą rekomendacją.

Podlaska baba kartacze
Wielbi nad mięso kacze
Ziemniaka wnętrze
Wieprzyk napęcznił
Nie mogło być tu inaczej.

6. kiełbasa litewska / powiat sejneński - gmina Puńsk
- kolejna dietetyczna potrawa. Z racji mocnego uwędzenia i wysuszenia trzeba ją kroić w prawie przezroczyste plasterki. Czyli mała porcyjka na raz. I na dwa tez malutka. I na trzy podobnie.

Litewska baba w zwyczaju
Ma mycie nogi w ruczaju
Którą kiełbasę ugniata
Ta później smakiem wymiata
Nie tylko w północnym kraju.

7. ser korycki z pomidorami i bazylią / powiat sokólski - Korycin
- w zasadzie tylko skubnęłam, Młoda zaanektowała go od razu i zjadła tak szybko, że moje szare komórki zaczęły w szalonym tempie skanować wyobrażeniową mapę okolicy w poszukiwaniu jakiegoś lokalnego źródełka. Mamy specjalistyczny, regionalny sklepik niedaleko. Ufff.

Baba w Korycinie
Z serowarstwa słynie
Bazylia, pomidory
Na tyłach obory
Najlepsze są w całej gminie.

8. kindziuk opakowany (na nic się to zdało, pachniał przez papierek:)
8a. kindziuk odpakowany / powiat suwalski - Wiżajny
- plasterki powinny być cienkie jak szynki parmeńskiej. Podobno są tacy, którzy wolą jednak wędliny z Parmy. Chyba nie u mnie w domu.

Jeśli na Żmudzi baba się nudzi
Ze świni wyczynia cuda
Kindziuk nie brudzi
Jest strawny dla ludzi
I nawet nie idzie w uda!

9. kiszka ziemniaczana / okolice Hajnówki - Białowieża
- nadzienie jak do najlepszych na świecie ruskich pierogów, dosmaczone boczkiem, a następnie upieczone i pochłaniane na gorąco. Uwaga: tempo spożywania może poparzyć podniebienie.

Białoruska baba wie
Że najlepsza w świecie jest
Kiszka z pieca ziemniaczana
Sercem mocno przyprawiana
Każdy chętnie tonę zje.

10. kwas chlebowy / powiat hajnowski - Dubicze Cerkiewne
- nigdy w życiu nie piłam, w wierszu jest coś o wybuchaniu, tak więc nadal stoi i czeka na odważnego, który zdecyduje się go otworzyć i ew posprzątać później kuchnię.

Ruska baba kwasy zna
Wybuchała raz, nie dwa
Kwas postoi
Się ukoi
Smak Wszechrusi niech Ci da.
[autorka wiersza - Czerwony Berberys, kwiecień 2013]


W zasadzie nie mają Państwo na co czekać. Proszę się pakować i jechać na północny-wschód.
Nie tylko jest tam "jakaś cywilizacja", ale znakomicie karmiąca cywilizacja! Poza tym przepiękne widoki i przemili ludzie. Region obfituje także w rozmaite festiwale i przeglądy kulturalne. A zatrzęsienie gospodarstw agroturystycznych i małych pensjonatów zachęca do spędzania czasu bliżej natury. Podlasie zaprasza:)

Berberysie, szalona Kobieto, jeszcze raz dziękuję Ci za tę niesamowitą "spodziewankę" i mnóstwo radości, jaką ze sobą przyniosła!

A muzycznie - Svjata Vatra, estońsko-ukrainska gwiazda szesnastej edycji folkowego Festiwalu Wielu Kultur i Narodów Visegrad Wave, który odbywa się corocznie w podhajnowskiej Czeremsze.


Miłego dnia Wam życzę. Zjedzcie może coś dobrego.


20 komentarzy:

  1. no wiesz 10 000, piechota nie chodzi, nawet komentarze :)))

    serdeczne gratulacje i ciesze sie ogromnie razem z Toba! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 10 000 komentarzy to niemałe osiągnięcie, największe gratulacje należą się Berberysowi, oczywiście:)
      ale i mnie coś skapnęło kindziukiem przy okazji:)))

      Usuń
  2. Kochana - w życiu bym tak ładnie o Podlasiu nie opowiedziała jak Ty ;)))) zatem zapraszam na Podlasie, a my Kochana - widzimy się w Czeremsze ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja Droga, opowiadasz jeszcze piękniej w co drugim Twoim poście:)))
      Widzimy się, oczywiście jeśli nie wyjadę za morze;) Ale postaram się nie przegapić tegorocznej Czeremchy

      Usuń
  3. Ja cierpiedolę, jem obiad- pyszną botwinkę btw- a i tak czytając to, robię się głodna. Ale tak wiecie- głodna na kindziuka. Idę szukać mięska w lodówce, pęknę z objedzenia, a nie z zazdrości ;) Poza tym: (tamtaradej, fanfary i te sprawy)
    Berberys Wielko Poetko Jest!!! :*)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak kindziuk wygrał z botwinką...;)
      A Berberysowej należy się medal za ten wiersz - do tej pory jestem pod wrażeniem:)))

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. A pomyśl sobie co ja przeżywałam!:)

      Usuń
  5. Blogerki, które wysyłają jedzenie, mają szczególne miejsce w moim sercu ;)
    Zazdraszczam i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Berberys miała rewelacyjny pomysł, nie sądziłam, że sprawi nam tyle radości.
      Pozdrawiam wzajemnie:)

      Usuń
  6. No zazdraszczam:((((((
    Ale i gratuluję piękna ta spodziewanka!!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratulacje Sakurako:) uczciwie na ten prezent "spodziankę" zasłużyłaś, walka była ostra :) A po Berberysie można się tylko spodziewać dobrego smaku, fantazji,finezji, mega serca i przedsiębiorczości :) ale że do tego talent do wierszy??! no, no, no...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Oksydko:)) A po Berberysie można się, jak widać, spodziewać WSZYSTKIEGO!;))

      Usuń
  8. Przez szczodrość Berberysa obśliniłam klawiaturę - ciasta maślane...faworki ehhhh same smacznośći ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli kolejny powód, żeby się wybrać do źródła. Podlasie czeka:)

      Usuń
  9. Teraz pozostało Berberyskowi otworzyć agroturystykę, żeby wszystkich chętnych ogarnąć:))

    OdpowiedzUsuń
  10. agroturystyk na Podlasiu całe mnóstwo już prosperuje, więc może ja odpuszczę. Ale zachęcam zachęcam. Bo jest i na co popatrzeć i co zjeść i można też spotkać Sakurako, rzecz jasna ;)))
    a przy okazji - zgłodniałam nieco ;)))

    OdpowiedzUsuń
  11. Matkoiojcze! Skarpetki mi opadły z wrażenia! Szacun. Szacun wielki. Jedzenie takie, że moje kucharskie serce jęczy za nim z tęsknoty na samą myśl (a jak jękło kiedy zobaczyło te zdjęcia, opisy, poematy, przecież to nie do wytrzymania wszystko razem, pakuję się i zasuwam na wschód w pierwszej wolnej chwili!). Gratulacje!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...